niedziela, 1 maja 2016

Wróciłam !! :)

Bardzo Was przepraszam za moją ponad miesięczną nieobecność na blogu i brak postów w tym czasie. Na ten czas odłożyłam sutasz i chwyciłam za kanwę i mulinę, żeby wyszyć pamiątkę I Komunii dla pewnej Księżniczki :). Pamiątka została oprawiona w biało złotą ramę i dzisiaj wręczona do rąk własnych przez moich Teściów :) więc mogę już pochwalić się Wam uzyskanym efektem.

Początek:


II etap :)

Efekt końcowy :)


Jestem z tego dzieła wyjątkowo dumna :), głównie dlatego, że haft krzyżykowy odłożyłam ponad 7 lat temu i przez ten czas nie postawiłam ani jednego krzyżyka.

***

Ale żeby nie było, wczoraj w końcu chwyciłam za sutasz i koraliki, które przez miesiąc grzecznie czekały na swoją kolej :)

Uszyłam - tradycyjnie - kolczyki, tym razem w kolorze ecri i granatu. Wykorzystałam szklane kryształki, sutasz Pega wiskoza i koraliki Toho :) Dorzuciłam też szklane łezki :)




Do zobaczenia wkrótce :)

sobota, 26 marca 2016

Życzenia Wielkanocne

Witajcie :)

Z okazji Świąt chciałabym życzyć wszystkim zdrowych, ciepłych, kolorowych, wesołych Świąt Wielkanocnych. Odpocznijcie, zregenerujcie się i pojedzcie dobrych rzeczy :)


Pozdrawiam :)

niedziela, 20 marca 2016

Kolczyki - granat i złoto

Ostatnio postanowiłam zrobić porządek w moich przydasiach. Powyciągałam z szuflady (jednej z wielu :D) część moich przydasi z zamiarem pokładania ich w pudełka. I... na zamiarach się skończyło :D. Dorwałam szklane kryształki rivoli, koraliki Preciosa Pip i Toho. Wybranie sznureczków było tylko kwestią czasu.

Naprawdę szybko powstały kolczyki z biglami w kolorze złota:



Udanej niedzieli :)

piątek, 18 marca 2016

Kalendarz Royal Stone - Inspiracja : Podwodny Świat

Pierwszy raz w tym roku postanowiłam wziąć udział w konkursie kalendarzowym organizowanym przez Royal Stone. Inspiracją dzięki której stworzyłam biżuterię był "Podwodny Świat". Temat tak mnie zauroczył, że niemal natychmiast zaczęłam robić projekt i wybierać materiały. Ale jak to bywa ze mną, końcowy efekt jest nieco inny niż założyłam na początku :)

W pracy znalazły się takie materiały jak: sznurki sutasz Pega, labradoryty, kaboszony szklane, taśma cyrkoniowa, koraliki Toho, koraliki Preciosa Pip, filc (od spodu).








Jak widzicie praca na którą się porwałam jest naszyjnikiem :) Obecnie wisi na dumnej Babcinej szyi :). Postanowiłam zrobić zapięcie z boku, żeby moja Babcia miała do niego łatwy dostęp, za co zostałam wytulona najmocniej na świecie :)

Zapraszam również do obejrzenia całego konkursowego albumu :) Bo jest na co popatrzeć :)  TUTAJ

poniedziałek, 14 marca 2016

Szufladowo - Deszczowa Piosenka :)

Za każdym razem, gdy Szuflada organizowała wyzwanie to ja nie miałam weny, pomysłu, materiałów, czasu żeby stworzyć coś specjalnie na wyzwanie. Zmieniło się to, gdy zobaczyłam wyzwanie zatytułowane "Deszczowa piosenka". Ostatnia, deszczowa aura dodatkowo zmotywowała mnie do stworzenia czegoś nowego.

Postanowiłam stworzyć komplet składający się z zawieszki i kolczyków. Wykorzystałam ceramiczne kaboszony w kształcie łezek (nabytych ostatnio w Kadoro) oraz koraliki Toho :) Tym razem zero filcu, nauczyłam się (w końcu :D ) koralikować dwustronnie :)
 

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2016/03/wyzwanie-3-deszczowa-piosenka.html






A już niedługo będę mogła pochwalić się pracą uszytą na konkurs Kalendarz Royal Stone :) , będzie sutasz, będą koraliki :) Niedługo się przekonacie :)

pozdrawiam :)

niedziela, 6 marca 2016

Imieninowa broszka

W ubiegłą środę moja Teściowa miała imieniny. Jak zawsze głowiłam się nad prezentem, gdy w mojej głowie pojawiła się myśl: No halo, jestem rękodzielniczką - zrobię coś sama :D.

No i tak w dwa wieczory powstała broszka, dość strojna dzięki zastosowaniu sznureczka metalizowanego oraz taśmy cyrkoniowej. Serce broszki stanowi szklany kaboszon, który obkoralikowałam koralikami Toho.


Miłej niedzieli :)

niedziela, 21 lutego 2016

Kawa z mlekiem :)

Zauważyłam, że ostatnio inspirują mnie przedmioty/zjawiska totalnie codzienne, kiedyś był to kolor kubka, innym razem promyk słońca odbijający się od kolorowego talerzyka.

Natomiast dziś był to kubek z kawą, którą staram się ograniczać (sięgam po nią tylko, gdy ciśnienie leci w dół) . Spojrzałam na kawę, na sznurki i na przydasie. I od razu pojawił się pomysł na kolczyki :).

Sięgnęłam po howlity w kolorze kremowo-brązowym oraz po koraliki Toho. Oplotłam kaboszony ściegiem Peyote i otuliłam sznureczkami sutaszu wiskozowego, acetatowego i metalizowanego. Dorzuciłam jeszcze szklane oponki i bigle otwarte w kolorze złota :)

Kolczyki powstały w niecałe półtorej godziny + czas na zdjęcia :) Powoli wyrabiam się czasowo ;)





Pozdrawiam :)